Kobieta moich koszmarów…
Ja tam fanem tenisa wielkim nie jestem. Zwłaszcza kobiecego. Ja tam lubię sobie popatrzeć na morderczy pojedynek Federera z Hewittem i to mi styknie. Uważam tenis za jeden z najcięższych dyscyplin sportowych. Ciągła gra, do póki stoisz na korcie możesz wygrać. Gra się do końca. W damskim tenisie bardziej interesowały mnie babeczki niż sama gra. Ale cieszę się ogromnie jak widzę naszą Agnieszkę Radwańską pokonującą Szarapową (numer jeden) czy Kuzniecową (numer dwa, Aga ma.. 19?). I przyznam, że Polka do pięknych nie należy, ale grać potrafi i to jej chwała. Ale do rzeczy. Czytam sobie, że jakiś magazyn (amerykański) uznał przyszłą przeciwniczkę Radwańskiej za najseksowniejsza tenisistkę, jakby to miało jej w jakiś sposób pomóc (nie pomoże). Szukam, szukam i.. znalazłem.
Jeżeli to jest szczyt piękna i urody, to ja proszę państwa olewam amerykańskie magazyny, damski tenis i zagłębiam się w facetów zasuwających pięć forsownych setów. Piękne panie wolę na żywo i bez anoreksji. Dobranoc i Go Agnyeska!

A teraz zapraszam tutaj na YouTube. Całkiem przyjemny kawałek zespołu Pulp pt.: Anorexic Beuty. Polecam.
styczeń 22, 2008 @ 11:50 pm
Coz, plus za prowokacje.
Jakie to szczescie, ze Hantuhova tak nie wyglada.
styczeń 22, 2008 @ 11:54 pm
Hantuchova. ;]
styczeń 23, 2008 @ 12:43 am
1. Szarapowa nr 1 była ostatnio jakies 2 lata temu
2. za najładniejsza tenisistke uwaza sie (słusznie z resztą ;) Anę Ivanovic
3. wybrałes paskudne zdjecie , patrz: http://www.sport.pl/sport/1,74696,4855474.html
styczeń 23, 2008 @ 9:42 am
ojj, jestem kobieta i moze nie mnie oceniac inne kobiety, ale gdzie ci amerykanie maja oczy?
styczeń 23, 2008 @ 3:46 pm
Aga ma 18 :] A ta na zdjęciu to wygrywa tylko urodą. Jak się przestraszy rywalka na korcie, to już trudno odbijać piłki ;p może to jest droga do sukcesu?
styczeń 24, 2008 @ 8:57 am
Hehe, każdy musi mieć jakąś swoją taktykę ;)
styczeń 24, 2008 @ 12:18 pm
dobra, to o tenisie i urodzie bedzie jeszcze nie raz ;). moze mniej finezyjnie ale zawsze ;).