Krótka i krwawa historia Liberii.
Zniewoleni Murzyni ściągnięci z Afryki do Ameryki po uzyskaniu wolności często wracali na Czarny Ląd. Często ich celem była Liberia, republika założona przez byłych czarnoskórych niewolników z Ameryki i Karaibów. Liberia. Brzmi dumnie prawda? Historia Liberii jest krótka i krwawa.
Pod koniec XIX wieku przybyli z Ameryki i Karaibów Murzyni (nazywali siebie Amerykanoliberyjczykami) toczyli walki z ludnością tubylczą. Oni, ex-niewolnicy, wyzwoleni przez litość, pracę, gotówkę, wojnę lub ucieczką, znający ból pracy pod batem – gnębią odwiecznych mieszkańców terenów, które oni nazwali Liberią (Liber – z łac.wolny).
Wtedy już Amerykanoliberyjczycy stanowili elitę w swoim kraju będąc 5% warstwą społeczną. O wpływy w Liberii walczyły różne światowe mocarstwa, od USA poprzez Francję, Wlk.Brytanię czy Niemcy. Przez ponad sto lat krajem rządziła Prawdziwa Partia Wigów (The True Wig Party: 1878-1980). Generalnie podczas rządów tej partii sytuacja w Liberii się polepszyła. Nierówności zostały w jakimś stopniu zniwelowane, kraj się rozwijał, w porównaniu do reszty Czarnego Lądu całkiem nieźle.
W 1980 prezydent państwa został zastrzelony. I tu zaczynają się lata wojny domowej. Marionetkowe rządy, rebelianci, siły stabilizacyjne, walki o wpływy, wybory etc. Skąd my to znamy? Jednym z prowyderów krwawych walk „wyzwoleńczych” był Charles Taylor, wykształcony w USA człowiek (Bentley College k.Bostonu), który wracając do Liberii z banicji pełen był lewicowych ideałów, które chciał wprowadzać w życie. I wprowadzał.
Dalej mamy kolejne walki, kolejne powstanie, kolejne ofiary (w sumie 200 tysięcy na 3 milionową Liberię). Taylor zostaje prezydentem w wyborach ustawionych, sieje anarchię i bezprawie. W wyniku walk doprowadza stolicę do ruiny: cofa zacofaną i tak stolicę Monrowię do XVI wieku niszcząc instalacje wodociągowe i elektryczne.
Na szczęście wszystko kończy się dobrze. W 2005 roku odbywają się wybory. Jest masa żołnierzy ONZ więc uznajmy je za uczciwe. O fotel prezydencki walczy m.in. George Weah, legendarny zawodnik AC Milan, żywa legenda, uznawany za pół-boga w Liberii. Najlepszy piłkarz świata z roku 1996 dochodzi do II tury wyborów, w których przegrywa z Ellen Johnson-Sirleaf (pierwszą kobietą u władzy w Afryce).
USA umarzają Liberii prawie 400 milionów dolarów długu. Liberia otrzymała pomoc także ze strony Unii Europejskiej (130 miliony Euro). Obecny dług Liberii wynosi 4 miliardy baksów.
I rośnie.
styczeń 25, 2008 @ 12:07 pm
[...] Zrodlo informacjiOryginalny artykul na:http://przemeke.wordpress.com/2008/01/24/krotka-i-krwawa-historia-liberii/ [...]